Justyna - 2017-07-15 05:50

Gotway ACM16 2017 - recenzja: paskudne zaskoczenie

Gotway - słowem wstępu

Firma Gotway istnieje już w zasadzie tak długo, jak długo na rynku dostępne są monocykle elektryczne. Gotway to firma znana przede wszystkim z tego, że wypuszcza coraz szybsze elektryczne kółka. Chociaż wielu internautów uważa, że bardziej słynie z braku gustu. To fakt. Przeglądając parametry ich kółek, miałam mieszane uczucia, gdy porównywałam je z ich zdjęciami. Wyglądem nie powalały i przypominały raczej prototypy, nieadekwatne do podawanych - na pierwszy rzut oka - imponujących informacji.

Zanim mogliśmy się zastanowić nad poszerzeniem oferty o modele firmy Gotway, na własnej skórze musiałam się przekonać i dowiedzieć, czym zachwycają się fani tej marki. Wreszcie dotarł do mnie jeden ze sztandarowych modeli - Gotway ACM16 - najnowsza wersja z roku 2017 (dziękujemy firmie Gotway). Po przeprowadzeniu szeregu testów, przedstawiam Wam moje wnioski.

Waga urządzenia i jego przenoszenie

Model, który miałam okazję testować, posiada akumulatory o łącznej pojemności 820 Wh i waży 18 kilogramów (modele z większymi akumulatorami ważą jeszcze więcej!). Przyznać należy, że jak na pojazd bez wbudowanej, teleskopowej rączki, jest to naprawdę dużo. Brak teleskopowego uchwytu w tym modelu znacząco utrudnia życie monocyklisty w środowisku miejskim. 

Oczywiście, producent posiada w swojej ofercie takie akcesorium. Polecam się w nie zaopatrzyć.

Początkowo wzbraniałam się przed montażem rączki z dwóch powodów. Po pierwsze, uroku to ona nie dodaje (patrz: zdjęcie). Po drugie, wymaga ingerencji w obudowę - wkręcenia jej śrubami. Jeśli więc zmienię zdanie i odkręcę rączkę, zostaną po niej brzydkie dziury, pozwalające dodatkowo na napływanie wody do środka podczas deszczu. Jednakże wystarczy krótka przejażdżka przez miasto, aby z pełnym przekonaniem i gorliwością wkręcić ten "cud techniki" w nową obudowę Gotwaya.

Uwaga! Przypadkowe podniesienie urządzenia za rączkę teleskopową, może spowodować jej wyrwanie. Czy tego spodziewa się użytkownik, płacąc dużo więcej za ACM16 niż za pojazdy konkurencji, które mają już od dawna solidne, wbudowane uchwyty?

Co ciekawe, w obudowie jest dużo pustego miejsca, które producent mógł wykorzystać na wbudowany, teleskopowy uchwyt. To już kolejna generacja flagowca Gotwaya, a mimo to firma nie uczy się z doświadczeń i nadal pokazuje, że ich zespół inżynierów nie kwapi się do odpowiedniego zaprojektowania ich własnych elektrycznych monocykli. 


Na zdjęciu: porównanie wbudowanego uchwytu teleskopowego w monocyklu KingSong KS-16S (po lewej), do oryginalnego uchwytu zamontowanego na ACM16 (po prawej).

Wersje ACM16: ich akumulatory, silnik oraz rozmiar

Jeśli chodzi wymiary, to wersja 820 Wh wysokością i długością nie odbiega od innych kółek 16-calowych.

Jednakże, ACM16 należy do jednych z najszerszych monocykli na rynku, zawdzięczając to dużym akumulatorom i niewykorzystanej przestrzeni w obudowie. Spośród innych dostępnych wersji, ta o najmniejszej pojemności 680 Wh budową jest identyczna, natomiast wersje 1300 Wh oraz 1600 Wh są jeszcze szersze (patrz: zdjęcie)!

Za producenta akumulatorów podawana jest firma Panasonic, co jest plusem tego urządzenia. Ładowanie wersji 820 Wh zajmuje około 6 godzin, a wersji 1600 Wh prawie dwa razy więcej.

Moim modelem, przy odpowiednim ukształtowaniu terenu, dobrej pogodzie, ekonomicznej jeździe i nie przekraczającej 80 kg wadze użytkownika jesteśmy w stanie realnie przejechać na jednym ładowaniu do 65 km.

Nominalna moc silnika to 1500 W, przy czym maksymalna moc chwilowa to 3000 W - identyczna jak w KingSongu KS-16S.


Po lewej widoczna szersza wersja ACM16 z akumulatorami 1300 lub 1600 Wh (źródło zdjęcia: www.speedyfeet.uk), po prawej węższa wersja z akumulatorami 680 lub 820 Wh (real photo testowanego modelu). Niebieskie strzałki pokazują na co zwracać uwagę.

Światła

Gotway ACM16 ma wbudowaną silną lampę przednią z dwoma trybami: światłem ciągłym i stroboskopowym (tego ostatniego nie powinno się używać ze względów bezpieczeństwa).

Za tylną lampę służy listwa LED składająca się z pięciu kolorowych diod, która również pełni funkcję wskaźnika baterii. Podczas hamowania, wszystkie diody zapalają się na kolor czerwony, a podczas jazdy mienią się na różne kolory, symulując obrót koła.

Poza tym, ACM16 nie posiada żadnych dodatkowych świateł, w tym brak jest bocznych pierścieni LED znanych z innych elektrycznych kół. Oświetlenie boczne jest jednak drugorzędne. Najważniejsze, że pojazd posiada światła do jazdy w nocy, spełniające wymogi prawne. 

Pedały

Pedały umiejscowione są 13 centymetrów nad podłożem pod lekkim kątem, co utrudnia ich zarysowanie. Plusem jest również fakt, iż są spore i magnetyczne, dzięki czemu możemy je z łatwością zamknąć nogą.

Pedały wyłożone zostały grubym i naprawdę trwałym papierem ściernym, przypominającym kamień. W obuwiu zimowym ciężko jest przesunąć stopę, ale przynajmniej grip będzie służył długo, ponieważ trudno go zetrzeć.

Uwaga: tego typu pedały znajdziecie tylko w najnowszej wersji ACM. Poprzednie iteracje posiadały inne rodzaje pedałów, które były przede wszystkim małe.

Zastosowanie tego typu pedałów to na pewno dobra decyzja firmy Gotway, o ile nie przeszkadza Wam ogromny napis "Made in China", który się na nich znajduje.

ACM16 posiada także duże, ale za to miękkie pady - są one bardzo wygodne.

Jeśli chodzi o komfort jazdy, do pedałów i padów nie mam żadnych zastrzeżeń.

Wygląd zewnętrzny i wyposażenie

Obudowa ACM została wykonana z matowego, czarnego i granatowego plastiku. Trudne do zaakceptowania są jego wykończenie i jakość wykonania. Przyzwyczajeni jesteśmy, że wszystkie śruby są poukrywane. Tu postanawiano inaczej i wkręcono je - po prostu - w obudowę. Dodatkowo, niektóre z nich zaakcentowane są bardzo dużymi wgłębieniami, co utrudnia wyczyszczenie kółka. Nie da się ukryć, że całość wygląda bardzo tanio i tandetnie. 

Jak się później okazało, nie tylko o wygląd tu chodzi - obudowa składa się z dwóch symetrycznych części, z łączeniem idealnie po środku, na równi z kołem. Nieszczelne łączenie, w połączeniu z odkrytymi śrubami powoduje, że do wnętrza obudowy, gdzie znajdują się akumulatory i elektronika, przedostaje się piasek. Skoro piasek potrafi się przedostać, to woda będzie mogła to zrobić z łatwością.

W moim modelu nie wszytko było zabezpieczone silikonem, więc mój egzemplarz na pewno nie jest wodoodporny. Jednak silikon nie zda się na nic, gdy będzie trzeba wymienić oponę. Wszystko to zobaczycie w moim filmie z wymiany, już niebawem.

Podobnie jak w monocyklach firmy KingSong, monocykl posiada port USB, dzięki któremu możemy ładować telefon. Nie znajdziemy tu jednak głośników, czy czujnika zmierzchu.

Uwaga! Gumowe zatyczki od USB i gniazda ładowania są nieszczelne i bardzo delikatne - z łatwością można je urwać i co za tym idzie - zgubić.

Teraz zastanówcie się, czy tak faktycznie powinny być wykonane pojazdy, które kosztują nawet 9000 zł? Większość monocykli nawet za dwa razy niższą cenę nie ma takich problemów.


Nie oszukujmy się, monocykle elektryczne to nowoczesne pojazdy i tak właśnie chcemy, by wyglądały. Nawet jeśli design nie jest dla nas najważniejszy, nikt nie chce, by jego pojazd wyglądał jakby wykonał go sam w garażu z części ze starego komputera i wieży stereo - a tak właśnie wygląda ACM. Potwierdzają to też reakcje ludzi na ulicy, które nie są już tak pozytywne, jak na widok bardziej nowocześnie wyglądającego monocykla.

Jakość wykonania

Jak na firmę, która tak długo pracowała na miano rozpoznawalnej marki, Gotway spadł na ostatnie miejsce w rankingu "dużych producentów", ze względu na jakość wykonania. Oto moja lista największych błędów w konstrukcji tego urządzenia:

  • Zatyczki na port USB i ładowania potrafią się złamać i odpaść, a same w sobie nie są szczelne,
  • Brak modułowości - jeśli zarysujecie lub po prostu zniszczycie obudowę, pojawia się duży problem, gdyż trzeba ją wymienić w całości, co wiąże się z demontażem płyty głównej, kompletną utratą wodoodporności oraz utratą gwarancji. Dla porównania, monocykle firm KingSong, Inmotion, IPS, Ninebot i wielu innych są tworzone modułowo - w przypadku uszkodzenia obudowy wystarczy wymienić tylko jeden zewnętrzny element, który został uszkodzony (np. osłonę LED, czy zewnętrzną pokrywę). Nie wymaga to takiej ingerencji finansowej i czasowej, jak wymiana obudowy w monocyklach Gotway,
  • Brak modułowości po raz drugi - w przypadku uderzenia, obudowa Gotwaya ACM16 uszkodzi się bardzo szybko, przenosząc drgania do samego środka, aż na płytę główną. Monocykle konkurencji posiadają przynajmniej dwie warstwy obudowy, tak aby uderzenie wpłynęło wyłącznie na warstwę zewnętrzną (w większości przypadków), a płyta główna jest zamocowana niezależnie,
  • Niska jakość użytych materiałów - ACM16 wygląda po prostu tandetnie i taki też jest w dotyku. Wszechobecny, delikatny plastik, brak jakichkolwiek wzmocnień,
  • Niezaślepione śruby i dziury w obudowie - pojazd przez to wygląda jak tanie monocykle "no-name". Wszyscy poważni producenci już od dawna zaślepiają śruby w obudowie np. listwami LED czy padami. Powoduje to zwiększenie odporności na wodę i pyły, a także zwyczajnie ułatwia czyszczenie urządzenia... co w ACM16 jest koszmarem,
  • Brak uszczelnienia i słaba odporność na wodę - obudowa ACM, jak wcześniej wspomniałam, składa się z dwóch głównych części, przykręconych do siebie i do wsporników pedałów. Niestety, łączenia obudowy nie zostały przemyślane, ani zabezpieczone, dzięki czemu mogą pozwalać na dostanie się wody zarówno z zewnątrz (przez łączenia i śruby), jak i z wewnątrz (przez koło chlapiące wodą na łączenia obudowy). Wtyczki łączące akumulatory i elektronikę nie zostały zabezpieczone,
  • Płyta główna - pomijając fakt, że wygląda, jakby lutowana ręcznie przez studenta na zaliczenie z elektroniki, jest przykręcona do wspornika pedała i do obudowy monocykla, przez co narażona jest na regularne, lekkie wyginanie, które po czasie może się źle skończyć. Ponadto, poza niechlujnym zabezpieczeniem wtyków na płycie czymś w rodzaju silikonu, sama płyta nie jest zabezpieczona przed wodą, a specyficzny projekt obudowy ACM powoduje, że woda może się tam dostać nawet doprowadzana przez koło, jadące przez kałuże,
  • Śruby i klej - ACM16 wygląda, jakby był składany w pośpiechu. Wszędzie widoczny jest rozlany klej i silikon, który musiał się także dostać pod śruby łączące obudowę z pedałami, przynajmniej w moim egzemplarzu, co skutkowało niemożliwością odkręcenia jednej z nich i koniecznością... wiercenia, po uprzednim zjechaniu gwintu. Po wielu godzinach walki, pod wywierconą śrubą znalazłam nie tylko klej, ale także całą masę piasku i brudu. Na szczęście wszystko wyczyściłam, a przy składaniu ACM z powrotem, wkręciłam śrubę lepszej jakości,
  • Wymiana opony/dętki to kłopot - ze względu na powyższy problem ze śrubą, a także wiele innych (m.in. wentyl znajduje się po przeciwnej stronie). Bez demontażu płyty głównej jest to bardzo trudne do wykonania - ale udało mi się znaleźć sposób, co zobaczycie na moim filmie,
  • Akumulatory wewnątrz - wyłożone zostały taśmą dwustronną, aby przykleić je w miejscu. Niestety, nie robi to dobrego wrażenia. Wygląda to, jakby do środka Gotwaya wrzucono makulaturę do recyklingu (patrz: zdjęcie).

Nowy Gotway ACM16 po otwarciu strony z płytą główną. Zdjęcie doskonale ukazuje niską jakość wykonania, w tym także jak zamontowana została płyta główna oraz jak duże jest ryzyko jej uszkodzenia przez czynniki zewnętrzne.



Dla porównania zdjęcia wnętrz innych elektrycznych monocykli. Od lewej w kierunku wskazówek zegara: Inmotion V8 (płyta główna oraz akumulator dodatkowo zabezpieczone plastikowymi obudowami; estetycznie i szczelnie ułożone kable), KingSong KS16 (szczelnie zabezpieczony, płyta główna ukryta pod osobną plastikową pokrywą, zabezpieczona w całości materiałem wodoodpornym), KingSong KS14 (podobnie jak w KS16, z jeszcze lepiej zabezpieczoną płytą główną i akumulatorami), Ninebot One E+ (płyta główna umieszczona w padzie po przeciwnej stronie, w dedykowanej osłonie). Płyta główna IPS Zero (nie pokazana na zdjęciu) jest zamknięta w metalowej obudowie, zabezpieczonej przed wodą, ponadto przymocowana jest do osobnej, wewnętrznej pokrywy, a wszystkie kable są dodatkowo zaizolowane, gwarantując jedno z najlepszych zabezpieczeń przed wodą na rynku.

Aplikacja

Jak niemal wszystkie modele na rynku, także ACM posiada Bluetooth, dzięki któremu można się połączyć z aplikacją na naszym telefonie. Dedykowana jest ona na systemy Android, BlackBerry oraz iOS.

Aplikacja pozwala na m.in.:

  • ustawianie trybów jazdy: sports, medium, leisure. Tryby te dotyczą miękkości jazdy,
  • kalibrację urządzenia,
  • wyświetlanie stanu naładowania akumulatora, aktualnej prędkości jazdy, temperatury urządzenia,
  • ustawienie limitu prędkości,
  • ustawienia tilt-back i alarmów, a nawet możliwość ich kompletnego wyłączenia. Jest to funkcja unikalna na rynku, ale również bardzo niebezpieczna, gdyż nic nas nie poinformuje o tym, że zbliżamy się do maksymalnej prędkości, co będzie wiązało się z bolesnym upadkiem, a nawet kontuzją. Co ciekawe, nawet jeden z oficjalnych dystrybutorów Gotway doświadczył upadku na własnej skórze (czytaj więcej na forum).

Wrażenia z jazdy

Monocykl jest bardzo zwinnymimo swoich gabarytów. Należy przyznać, że jazda na nim to przyjemność.

Gotway ACM16 ma też spore wycięcie w obudowie przy kole, dzięki czemu świetnie się sprawuje w terenie. Producent podkreśla, że pojazd doskonale radzi sobie przy nachyleniu 30°, czyli podobnie jak m.in. Ninebot One E+, KingSong KS16 i IPS Zero.

Maksymalna prędkość w tym modelu to 35 km/h w modelu 820 Wh, jednak niektórzy użytkownicy modeli 1300-1600 Wh pokazują na swoich filmach, że można jechać jeszcze szybciej (teoretycznie do 45 km/h).

Na polskich ścieżkach rowerowych trudno byłoby wyciągnąć nawet i 35 km/h. Przypominam, że już niebawem producenci będą ustawiać limity prędkości dla rynku europejskiego w związku z nową dyrektywą unijną dotyczącą PLEV.

Przyznam, że często miałam okazję rozpędzić się do ok. 31 km/h. Z racji bezpieczeństwa takie prędkości należy pokonywać wyłącznie w pełnym umundurowaniu motocyklisty, a i to nie gwarantuje małych obrażeń. 

Mój film z jazdy testowej pojawi się niedługo. Muszę przyznać, że gdybym wcześniej widziała, jak ten monocykl jest wykonany wewnątrz, nigdy nie ryzykowałabym rozpędzania się na nim do takiej prędkości. Ze względu na niską jakość wykonania pojazdów tej firmy, szybka jazda monocyklami Gotway to duże ryzyko.

Wnioski

Najwięksi fani firmy Gotway, podają za najważniejszą zaletę tych monocykli osiąganie dużych prędkości, dające rzekomo niesamowite wrażenia.

Przyznaję, że mając świadomość jakości wykonania najnowszego Gotwaya ACM16 - po zajrzeniu do środka, przy każdej kolejnej jeździe adrenalina rosła wraz ze zwiększająca się prędkością. Jednak chyba nie o takie wrażenia chodziło fanom marki.

Jeden z największych dystrybutorów tej firmy, umieścił ciekawy film, w którym inny model Gotway wyłącza mu się już przy prędkości nieco ponad 20 km/h. No cóż... każdy uczy się na błędach. Dla mnie to również była lekcja. Od teraz dopiero po rozkręceniu monocykla będę przeprowadzać jazdę próbną, aby wiedzieć, czego się spodziewać... a może lepiej nie wiedzieć i najpierw ruszyć na miasto bez niepotrzebnego strachu?

Podsumowując: pomijając niską jakość wykonania (obecną we wszystkich modelach tej firmy), urządzenie świetnie sprawdza się w terenie, ale w mieście - mimo komfortowej jazdy - utrudnieniem jest jego waga, brak wysuwanej rączki i brak lub niska wodoodporność.

Gotway ACM16 jest godny polecenia dla osób nie zwracających uwagi na jakość wykonania, wartości estetyczne i chcących koniecznie wydać dużo pieniędzy. Zależnie od wersji, kosztuje od 6500 do nawet 9000 zł. W takim przedziale cenowym, każdy spodziewa się jakości premium, której niestety w żadnym modelu Gotwaya nie znajdzie. Zamiast wmawiać sobie, że pojazd nie jest taki zły i pieniądze były dobrze wydane, lepiej spojrzeć prawdzie w oczy - poniżej 5000 zł można kupić pojazdy wykonane o niebo lepiej, z wbudowanymi uchwytami teleskopowymi i dużo bogatszym wyposażeniem.

Jeśli jednak wspaniałe osiągi są dla Was priorytetem, tańszą i dużo lepszą opcją jest KingSong KS-16S Sport, który pochwalić się może identycznymi osiągami, co testowany przeze mnie model Gotwaya, zachowując przy tym dużo wyższy poziom bezpieczeństwa i jakości.

A Wy co myślicie o ACM16? Jak Wam się podoba? Czy uważacie, że jest warty swojej ceny? Dajcie znać w komentarzach pod spodem.

Może po prostu nie miałam jeszcze szczęścia trafić na dobry egzemplarz Gotwaya?

Ta strona używa cookies - Czytaj szczegóły
Ta informacja zniknie za chwilę, ale link do naszej polityki prywatności i cookies znajdziesz zawsze w stopce.