Pierwszy monocykl

Nie wiesz co kupić? Stwórz temat i napisz do czego potrzebujesz monocyklu oraz w jakiej cenie. Pomożemy wybrać najlepszy model spełniający Twoje wymagania!
Shepard
Raczkuje
Posty: 2
Rejestracja: 10 maja 2018, 12:04

Pierwszy monocykl

Postautor: Shepard » 10 maja 2018, 12:43

Dzień dobry, witam wszystkich riderów, mam na imię Dawid i jestem nowy na forum. Chciałem się doradzić w pewnej kwestii, otóż chciałbym zakupić swój pierwszy monocykl. Kilka lat temu udostępniono mi do testów takie urządzenie jak "Wily X3" - jest to taki klon Airwheel X3 tyle że innej firmy, była to kompletna porażka... urządzenie piszczało już przy 15 km/h i miało bardzo niski próg bezpieczeństwa. Uczyłem się jazdy z bocznymi kółkami, wiele razy wylądowałem na glebie w dość widowiskowy sposób :shock: bo urządzenie przy wolnej jeździe postanowiło odciąć zasilanie, niestety nie zdążyłem się nauczyć jazdy bez kółek bocznych, gdyż się zraziłem do tego urządzenia i odesłałem jak najszybciej. Od tego pechowego zdarzenia minęło sporo czasu i rynek mocno się rozwinął..., a po głębszych przemyśleniach, ogarnięciu tematu oraz tego forum stwierdziłem że warto dać drugą szansę bo wrażenia z jazdy były dla mnie niesamowite :D - oczywiście mam na myśli te bez wywrotek ;), ale do czego zmierzam. Mam już na oku dwa urządzenia które bardzo do mnie przemawiają, przede wszystkim liczy się dla mnie: bezpieczeństwo (bez odcinania żyro), futurystyczna estetyka oraz stabilne 20 km/h - wiadomo jeszcze muszę nauczyć się jeździć. Więc wybrałem sobie 2 modele które najbardziej do mnie przemawiają:

- pierwszy wariant Ninebot One E+ czytałem że jest
najbezpieczniejszy i ma wiele ciekawych opcji.
- drugi wariant INMOTION V5F ciekawy wygląd i podobne parametry.


Nie wiem jak z bezpieczeństwem, może ktoś doradzi?
Mój budżet na pierwszy sprzęt to 3500 zł. i dodam że Ninebot One E+ jest teraz na wyprzedaży na Allegro i kosztuje 2500 zł. http://allegro.pl/wyprzedaz-ninebot-one ... 30544.html (napisali tam że moc silnika to 500W), to chyba jakaś pomyłka?. Bo te urządzenia z tego co wiem mają 1500W . Liczę na wyczerpujące odpowiedzi oraz fachową pomoc :) , odrazu piszę że KingSongi nie są w moim typie, ewentualnie jakaś inna firma... z ładną estetyką urządzenia. Pozdrawiam wszystkich :)

pr30
Zainteresowany
Posty: 5
Rejestracja: 10 cze 2017, 15:29
Model unicykla: Kingsong KS 16

Re: Pierwszy monocykl

Postautor: pr30 » 10 maja 2018, 22:43

Dwa najlepsze i najbezpieczniejsze kółka jakie możesz obecnie kupić to Kingsong i Inmotion - ja bym tylko do tych dwóch producentów ograniczył wybór.

Nie wiem dlaczego nie podoba Ci się Kingsong - to bardzo solidne kółka i ładne szczególnie w białych wersjach.

Jeśli mimo wszystko zdecydujesz się na Ninebot to najlepsze oferty są aktualnie na amazon.de - ok. 400 euro za nowy produkt, dostawa do PL 2-3 dni, pełna gwarancja itd.

Moje wnioski po roku eksploatacji są takie:

1. kółko powinno mieć zasięg minimum 40km, optymalnie 50-60. Nie ma nic gorszego niż padająca bateria w sytuacji kiedy jesteś w 3/4 trasy.

2. prędkość maksymalna kółka musi być większa niż 25 km/h - inaczej koiegzystencja z rowerzystami na ścieżkach robi się cokolwiek uciążliwa

3. dużą zaletą kółka jest zintegrowane oświetlenie - warto za to dopłacić do lepszego modelu

pozdrawiam
Paweł

Shepard
Raczkuje
Posty: 2
Rejestracja: 10 maja 2018, 12:04

Re: Pierwszy monocykl

Postautor: Shepard » 11 maja 2018, 17:56

Pawle - dziękuję za wyczerpujące porady, na pewno wezmę to pod uwagę.

Awatar użytkownika
Adrian
Site Team
Posty: 48
Rejestracja: 23 sty 2017, 20:18

Re: Pierwszy monocykl

Postautor: Adrian » 12 maja 2018, 18:38

Shepard, witamy na forum!

Twój opis doskonale pokazuje jak łatwo zrazić się do monocykli elektrycznych... testując niskiej jakości model.

Tutaj nie chodzi o finanse, a o bezpieczeństwo i komfort jazdy. Jak wiele osób tutaj, sam zaczynałem od - swego czasu bardzo popularnego - Ninebota One E+. W momencie, gdy miałem okazję sprawdzić monocykl gorszej jakości, stwierdziłem że nigdy nie przekonałbym się do monocykli, gdybym zaczął właśnie od takiego modelu.

Ninebot One E+ to nadal w porządku monocykl do nauki jazdy, ale chyba większość użytkowników potwierdzi, że lepiej kupić od razu docelowy monocykl dokładając trochę gotówki, niż po miesiącu jazdy E+ szukać, mając na oku lepszy monocykl.
Generalnie E+ jest przyjemny (chociaż po liftingu pedały są bardzo śliskie i zaleca się obklejenie je warstwą grip) i na początku może wydawać się wystarczający, dopóki nie ma się kontrastu podczas spotkań z innymi monocyklistami, za którymi E+ nie jest w stanie nadążyć.
Szczerze mówiąc, nawet poleciłbym E+ jako pierwszy zakup, ale... model ten nie jest już w produkcji. Sztuki dostępne w sprzedaży to zapasy magazynowe, przy których nie masz pewności, czy akumulatory są w dobrym stanie i czy w ogóle były odpowiednio konserwowane podczas przechowywania. Wbrew pozorom, prawidłowe przechowywanie i konserwacja monocykli to bardzo dużo pracy.
Jakby nie było, E+ to pojazd o średniej mocy (500 W nominalna, 1500 W maksymalna-chwilowa), więc niepewny akumulator mógłby mocno obniżyć komfort samej jazdy, jak też bezpieczeństwa.

Przy budżecie 3500 zł, polecałbym kilka wariantów:

1. Jeśli chcesz nowy monocykl, z najnowszej produkcji, z najlepszym stosunkiem cena / jakość, warto dołożyć 350 zł do nowego INMOTION V8, który jest teraz w przedsprzedaży: https://www.elektrycznemonocykle.pl/inmotion_v8_(czarny)_480_wh-c__257
Jest także opcja rat 0%.

2. Jeśli nie chcesz przekraczać budżetu, ale nadal potrzebujesz nowy monocykl, również z nowej produkcji, INMOTION V5F również będzie świetnym wyborem.
Jest mocniejszy od Ninebota One E+, ma też od niego mniejsze koło, co pozwala na jeszcze lepszą wydajność np. jadąc pod górę. Moim zdaniem komfort jazdy jest dużo wyższy - pedały mają lepszą przyczepność, promień skrętu jest większy.
Do tego, monocykl ma pełne wyposażenie - światła pozycyjne przód/tył, jak również światło stopu i silną lampę przednią do jazdy w nocy.
W zestawie jest rozkładany uchwyt oraz błotnik.
W swoim budżecie masz więc pojazd nowszy, nadal produkowany, z lepszą wydajnością i kompletnym wyposażeniem. Do tego wszystkiego jest lżejszy niż E+:
https://www.elektrycznemonocykle.pl/inmotion_v5f_(bialy)_320_wh-c__197

3. Możesz również rozważyć monocykle refurbished z naszego outletu. Oferty pojawią się niedługo, ale możesz o nie już zapytać na sklep@elektrycznemonocykle.pl
W świetnych cenach możemy zaoferować różne modele (także V8), z odnowionymi obudowami, w 100% sprawne technicznie (przetestowane w naszym serwisie), z czystą historią, niskim przebiegiem, oraz pełną gwarancją na 12 miesięcy w całej UE.

Podpisujemy się pod stanem wizualnym oraz technicznym modeli w outlet.

Pozdrawiam

jaras1221
Raczkuje
Posty: 1
Rejestracja: 12 maja 2018, 23:58

Re: Pierwszy monocykl

Postautor: jaras1221 » 13 maja 2018, 00:15

Witam wszystkich forumowiczów.
Również mam prośbę o pomoc. Otóż mam mozliwość kupienia nowego kółka ninebot one s2 w cenie 2100 zł. Rzecz jasna jest to moje pierwsze kółko na Yt duzo sie dowiedziałem i ta firma która wykupiła Segwaya jest teraz w czołówce pod względem jakości.
No i pytanie: W którym roku była premiera tego kółka? czy jest ono "zacofane" konstrukcyjnie? Czy przy tak niskiej cenie (oczywiście w sklepie stacjonarnym z roczną gwarancja) jest jakaś konkurencja, Kólko uzywane będzie w mieście na odległości max 20km. Czy prędkość 24km/h to realna np do połowy zuzycia baterii (moja waga to około 70kg)? Od razu piszę że bajery tj głosnik, latarka mi nie potrzebne.

pr30
Zainteresowany
Posty: 5
Rejestracja: 10 cze 2017, 15:29
Model unicykla: Kingsong KS 16

Re: Pierwszy monocykl

Postautor: pr30 » 13 maja 2018, 20:05

Do wszystkich którzy zastanawiają się jakie kółko wybrać na początek mam taką sugestię:

1. jeśli podchodzisz do sprzętu czysto użytkowo, jego stan wizualny nie jest dla Ciebie super ważny a rysy czy otarcia nie stanowią problemu - warto od razu zainwestować w kółko docelowe - o odpowiedniej mocy, pojemnej baterii i wyposażone we wszystkie "ficzery" których od takiego sprzętu oczekujesz

2. jeśli jednak jesteś estetą, dbasz o swój sprzęt i chciałbyś aby zawsze był piękny i błyszczący - nie kupuj na początek drogiego, nowego monocykla. Mówi się: "jak się nie przewrócisz, to się nie nauczysz" - i w przypadku monocykli elektrycznych jest to szczególnie prawdziwe. Jak byś ostrożnie nie podchodził do pierwszych jazd - kółko będzie się przewracać, ocierać o podłoże i ew. przeszkody a pojawienie się konkretnych defektów wizualnych jest nieuniknione. Po początkowym okresie nauki jazdy, który trwa od kilku dni do kilku tygodni ryzyko uszkodzenia kółka znacząco spada.

Ja osobiście, gdybym miał ponownie podchodzić do decyzji w zakresie zakupu, na czas nauki kupiłbym sprzęt tańszy, który będę bez dużej utraty wartości mógł sprzedać dalej lub kółko używane, które może posłużyć do nauki kolejnemu użytkownikowi i być może jeszcze następnym.

Zasada jest taka, że jak już się nauczysz jazdy na dowolny monocyklu elektrycznym to bez większych problemów przesiądziesz się na dowolny inny - więc poza tym o czym pisał wcześniej Adrian (żeby nie kupować kiepskiej jakości kółka, bo można się w ogóle zniechęcić do takich urządzeń) - zakup pierwszego koła w mojej opinii nie jest jakość szczególnie krytyczny.

Jaras: produkty Ninebot nie mają może najlepszych parametrów w zakresie mocy, prędkości i pojemności baterii ale jedno można o nich na pewno powiedzieć - są świetnie dopracowane, wygodne i bezpieczne. W zasadzie nie słyszy się o wypadkach spowodowanych awarią tych urządzeń. S2 to nie jest jeszcze stary model i w obecnych cenach (widziałem ofertę na Amazon za 399 euro jakiś czas temu) to dalej świetny wybór. Co do maksymalnej prędkości - w praktyce będziesz w stanie utrzymywać prędkość "podróżną" na poziomie 20-22 km/h. 24 da się osiągnąć ale będzie się to wiązało z ciągłą emisją dźwięku ostrzeżenia (bip-bip) co na dłuższą metę jest uciążliwe i irytujące dla innych uczestników drogi.

pacikowski@interia.pl
Raczkuje
Posty: 1
Rejestracja: 13 maja 2018, 23:12

Re: Pierwszy monocykl

Postautor: pacikowski@interia.pl » 14 maja 2018, 02:00

Witam.Ja też zastanawiam się nad kupnem monocykla,ale jestem kompletnie zielony w temacie.Kilka słów odnośnie przeznaczenia i moich wymagań.

Potrzebowałbym jak najlżejsze i jak najmniejsze koło.Dzienny dystans jaki koło musiałoby przejechać to ok.13-14 km.Dojazd do pracy 6,5 km,przerwa 9 godzin i powrót 6 km.Jakieś 80% trasy to równe jak stół ścieżki rowerowe asfaltowane/brukowane.Pozostała trasa to niestety kocie łby/stare płyty chodnikowe.Jeżeli chodzi o prędkość to chciałbym utrzymywać te minimum 18km/h na ścieżkach rowerowych,ma to być jakaś alternatywa wobec komunikacji miejskiej(muszę czekać pół godziny na autobus) i roweru(po 10 minutach jazdy jestem już spocony).Moja waga razem z manelami-80 kg.

Nie zamierzam jeździć rekreacyjnie,ani dla zabawy.Tylko dojazdy i powroty z pracy.
Mój budżet to powiedzmy 1800-2000 zł.Przeglądałem trochę to forum i chyba najbardziej skłanialbym się do ninebota E+ tym bardziej,że w internetach można go znaleźć za te 2 tys.Na allegro jest jedna używka za 1500 zł.Zastanawiam się także nad....Kingsongiem ks14-m czyli najtańszą,biedną wersją która niedługo pojawi się w sprzedaży.Mam tylko obawy co do zasięgu(10-15 km).Mam wobec tego do was kilka szczególowych pytań i prosiłbym o wyczerpujące i szczegółowe odpowiedzi:

1.Jak będzie się kształtował realny zasięg ninebota e+ przy ciśnięciu 18 km/h i wadze 80 kg? czy dam radę komfortowo i bez spadków mocy zrobić te 13 km?

2.Czy w przypadku tego Kingsonga 14-m dam radę wrócić do domu czy raczej kółko nie podoła? rozumiem,że deklarowany zasięg 15 km jest raczej dla kobiety ważącej 55 kg?

3.Bardzo ważna sprawa-do jakiego stanu baterii koło jest w stanie utrzymywać te 18-19 km/h? czy przy stanie baterii na poziomie 10%-15%-bo prognozuje,że tyle będę miał wracając do domu utrzymam te 18 km/h czy będę się wolniutko wlókł?

4.Jeszcze ważniejsza sprawa.Koła mają akumulatory jonowo-litowe,których podobno nie należy rozładowywać do końca bo jest to dla nich szkodliwe.Jaki jest bezpieczny poziom naładowania przy jakim należy utrzymywać taki akumulator by długo nam służył? 20-30%? jeżeli będę codziennie rozładowywal koło do 10-15% to jest to bezpieczna wartość czy skrócę żywotność baterii?

5.Będę jeżdził bez kasku i ochraniaczy,a do tego w obuwiu wizytowym(lakierki).Czy nie będzie problemu z jazdą w takich butach?

6.Jaka jest wasza średnia prędkość przy jeździe w mieście w godzinach szczytu? Chciałbym przejechać te 6 km w nie więcej niż 30 minut.Inaczej cały ten interes traci sens.

7.Czy zabierając koło do zatłoczonego tramwaju,będę w stanie trzymać je między nogami? Ten ninebot nie ma rączki teleskopowej,

8.Ostatnie bardzo ważne pytanie i proszę o szczere odpowiedzi.JAK CZĘSTO TO SIĘ PSUJE? Co się psuje? co trzeba regularnie wymieniać/serwisować,gdzie to robić i ile mnie to będzie kosztować? Tylko proszę bez ściemniania,bo nie chciałbym jeździć z kołem do serwisu co dwa miesiące.

Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.

Awatar użytkownika
Adrian
Site Team
Posty: 48
Rejestracja: 23 sty 2017, 20:18

Re: Pierwszy monocykl

Postautor: Adrian » 15 maja 2018, 05:07

Witamy na forum!

pacikowski@interia.pl pisze:Nie zamierzam jeździć rekreacyjnie,ani dla zabawy.Tylko dojazdy i powroty z pracy.
Mój budżet to powiedzmy 1800-2000 zł.Przeglądałem trochę to forum i chyba najbardziej skłanialbym się do ninebota E+ tym bardziej,że w internetach można go znaleźć za te 2 tys.Na allegro jest jedna używka za 1500 zł.Zastanawiam się także nad....Kingsongiem ks14-m czyli najtańszą,biedną wersją która niedługo pojawi się w sprzedaży.Mam tylko obawy co do zasięgu(10-15 km).Mam wobec tego do was kilka szczególowych pytań i prosiłbym o wyczerpujące i szczegółowe odpowiedzi:

W takim budżecie wybrać jakiś lepszy model refurbished z nowszymi akumulatorami. W tym budżecie będzie ciężko znaleźć nowy, profesjonalny monocykl.

pacikowski@interia.pl pisze:1.Jak będzie się kształtował realny zasięg ninebota e+ przy ciśnięciu 18 km/h i wadze 80 kg? czy dam radę komfortowo i bez spadków mocy zrobić te 13 km?

Zależy czy akumulator będzie OK, oraz jak dużo mocy będzie wymagać już sama trasa. Generalnie jednak na nowym aku nie powinno być problemu.

pacikowski@interia.pl pisze:2.Czy w przypadku tego Kingsonga 14-m dam radę wrócić do domu czy raczej kółko nie podoła? rozumiem,że deklarowany zasięg 15 km jest raczej dla kobiety ważącej 55 kg?

KS-14M ma najniższe parametry z modeli tutaj przedstawionych. Musisz spodziewać się, że prędkość 20 km/h to tylko maks prędkość, a alarmy włączą się wcześniej. Przy akumulatorze 174 Wh na razie trudno jest przewidzieć jaki dystans uda się przejechać. Zasięg jest zawsze niższy niż podawany przez producentów (zazwyczaj testują na maks. 70 kg obciążeniu, przy stałej, średniej prędkości, na prostej drodze przy idealnych warunkach pogodowych), dlatego my zawsze podajemy specyfikacje zasięgu niższe niż podawane przez producentów.
W KS-14M zasięg w specyfikacji to 15-18 km. Moim zdaniem, 15 km to maks co można by osiągnąć, jadąc wolno, na w miarę prostej drodze. Tyle, że wtedy już na pewno końcówka jazdy będzie dużo wolniejsza, z uwagi na niski stan baterii.

pacikowski@interia.pl pisze:3.Bardzo ważna sprawa-do jakiego stanu baterii koło jest w stanie utrzymywać te 18-19 km/h? czy przy stanie baterii na poziomie 10%-15%-bo prognozuje,że tyle będę miał wracając do domu utrzymam te 18 km/h czy będę się wolniutko wlókł?

Przy 10-15% na pewno będzie już włączone zabezpieczenie i limit prędkości, dość duży, i to w każdym monocyklu.
Zależnie od oprogramowania i pojemności akumulatorów, moc jest ograniczana czasami nawet przy 30-40% poziomie naładowania.

pacikowski@interia.pl pisze:4.Jeszcze ważniejsza sprawa.Koła mają akumulatory jonowo-litowe,których podobno nie należy rozładowywać do końca bo jest to dla nich szkodliwe.Jaki jest bezpieczny poziom naładowania przy jakim należy utrzymywać taki akumulator by długo nam służył? 20-30%? jeżeli będę codziennie rozładowywal koło do 10-15% to jest to bezpieczna wartość czy skrócę żywotność baterii?

Najważniejsze jest nie rozładowywać akumulatora do końca, czy przechowywać monocykla z niskim stanem naładowania. Jeśli rozładujesz do 10-15%, ale po powrocie naładujesz monocykl do bezpiecznej wartości, wszystko powinno być w porządku.
Ważne jest też, by nie przechowywać monocykla np. dłużej niż miesiąc bez ładowania. Zapraszamy do przeczytania artykułów na naszej stronie na ten temat.

pacikowski@interia.pl pisze:5.Będę jeżdził bez kasku i ochraniaczy,a do tego w obuwiu wizytowym(lakierki).Czy nie będzie problemu z jazdą w takich butach?

Sam w takich jeżdżę i nie mam z tym żadnego problemu. Jazda jest wygodna.
Zawsze jednak zalecam kask i ochraniacze.

pacikowski@interia.pl pisze:6.Jaka jest wasza średnia prędkość przy jeździe w mieście w godzinach szczytu? Chciałbym przejechać te 6 km w nie więcej niż 30 minut.Inaczej cały ten interes traci sens.

Kiedyś porównywaliśmy średnie wartości i przy dynamicznej jeździe prędkość średnia to nawet 13 km/h. Wszystko zależy też ile razy trzeba zatrzymać się na światłach itp.
W każdym razie, przy takiej średniej prędkości przejechanie 6 km w 30 minut nie powinno być problemem.
Jeśli trasa miałaby oddzielony ruch pieszych i nie byłoby dużego ruchu (tj. otoczenie byłoby bezpieczne), z szybszym monocyklem można by 6 km zrobić oczywiście szybciej.

pacikowski@interia.pl pisze:7.Czy zabierając koło do zatłoczonego tramwaju,będę w stanie trzymać je między nogami? Ten ninebot nie ma rączki teleskopowej,

Tak, aczkolwiek uchwyt teleskopowy a jego brak to niebo a ziemia. Różnica jest ogromna.

pacikowski@interia.pl pisze:8.Ostatnie bardzo ważne pytanie i proszę o szczere odpowiedzi.JAK CZĘSTO TO SIĘ PSUJE? Co się psuje? co trzeba regularnie wymieniać/serwisować,gdzie to robić i ile mnie to będzie kosztować? Tylko proszę bez ściemniania,bo nie chciałbym jeździć z kołem do serwisu co dwa miesiące.

Konserwacja ogranicza się raczej do regularnego ładowania, dopompowywania powietrza, ew. wymiany dętki i opony po zużyciu lub złapaniu gumy. Do tego w przypadku pedałów z warstwą grip, należy wymieniać warstwę kiedy jest taka potrzeba, lub średnio co ok. 300 km.
Poza tym uszkodzenia są raczej rzadkie, jeśli użytkujesz wszystko zgodnie z przeznaczeniem. W przypadku używanego sprzętu musisz sprawdzić warunki gwarancji (czy w ogóle jest, i czy to gwarancja dystrybutora czy sprzęt był zza granicy). Jeśli gwarancji brak, trzeba będzie znaleźć serwis (najlepiej autoryzowany).
U nas wyjątkiem są urządzenia refurbished - mimo, że są używane, udzielamy na nie nowej, rocznej gwarancji.
Na nowe urządzenia gwarancję świadczy dystrybutor (dany sklep, w którym kupujesz).


Wróć do „Mój pierwszy elektryczny monocykl - co wybrać?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość